Tag Archives: żurawina

Sałatka z czarnego ryżu i soczewicy z żurawinami

Zwykły wpis

Po serii deserów i słodkich śniadań dzisiaj wreszcie przepis wytrawny, choć też z odrobiną słodyczy 🙂 Nigdy wcześniej nie jadłam ani nie używałam w kuchni świeżej żurawiny. Jadłam suszoną i w postaci dżemopodobnej, jako dodatek do serów. Ostatnio zobaczyłam w sklepie świeżą i nie zastanawiając się długo, kupiłam jeden pojemniczek na spróbowanie. Wiedziałam skądinąd, że żurawina jest bardzo kwaśna i posiadane przeze mnie informacje się potwierdziły 😉 Czasem nachodziła mnie ochota na kilka kuleczek, ale jednak nie jest to coś, co nadaje się do samodzielnej konsumpcji w większych ilościach.

Zastanawiałam się, co by tu zrobić z ledwo napoczętym pudełeczkiem. W internecie głównie przepisy na wszelkiego rodzaju sosy żurawinowe albo ciasta. Ale jakoś nie miałam ochoty gotować sosu, tym bardziej, że serów ostatnio jemy niewiele i chyba jeszcze gdzieś w lodówce pałęta się otwarty słoiczek. Na ciasto też o dziwo nie miałam nastroju, więc wymyśliłam taką oto jesienną sałatkę.  Żurawinę dodałam w postaci nienaruszonej – bez gotowania, dzięki czemu zachowała całe bogactwo witaminy C 🙂 Sałatka jest słodko-słona, jak to się często u mnie zdarza. Dzięki kwaśnej żurawinie ma bardzo odświeżający smak. Można użyć dowolnego ryżu i soczewicy, ale czarne odmiany dają dodatkowo fajny efekt kolorystyczny 🙂 Generalnie polecam.

Robiłam tę sałatkę już dwa razy. Pierwszy raz z dodatkiem koziego sera i była dobra. Za drugim razem pominęłam ser, a zamiast tego dodałam orzechów włoskich. Efekt również więcej niż zadowalający 🙂

Składniki

  • ok. 1 szklanka czarnego ryżu
  • ok 1 szklanka czarnej soczewicy
  • 3 duże garście świeżej żurawiny
  • 1 duża lub półtorej mniejszej gruszki
  • 2 garście orzechów włoskich

sos

  • 2-3 łyżki oleju z orzechów włoskich
  • 1-2 łyżki miodu (lub syropu z agawy w wersji wegańskiej)
  • 2-3 łyżki octu balsamicznego
  • 2 duże szczypty soli
  • suszony tymianek, rozmaryn i świeżo mielony pieprz do smaku

Przygotowanie

Soczewicę i ryż gotujemy i studzimy. Żurawinę płuczemy na sitku. Gruszkę kroimy w kostkę. W sporej misce mieszamy ryż, soczewicę, żurawinę, orzechy i gruszkę. Składniki sosu dokładnie mieszamy i dodajemy do sałatki. Najlepsza jest, kiedy ze dwie godzinki postoi w lodóce.

Smacznego 🙂

Dawno nie bawiłam się w żadne durszlakowe akcje, ale tym razem zupełnym zbiegiem okoliczności udało mi się załapać aż do trzech 🙂 Grzech nie skorzystać, więc niniejszym dodaję przepis do akcji: Wielkie Święto Żurawiny, Soczewica i Andrzejkowy Bar Sałatkowy.

Pasta „serowa” z żurawiną

Zwykły wpis

Ciekawa w smaku pasta do kanapek albo dip do krakersów itp. Pomysł znaleziony na blogu Choosing Raw. Dodatek płatków drożdżowych daje lekki „serowy” posmak, chociaż z serem raczej nikt jej nie pomyli 😉 O dziwo, pasta spotkała się z bardzo serdecznym przyjęciem mięsożerców (w tym dziadków wybitnie sceptycznie nastawionych do kulinarnych dziwactw), więc myślę, że spokojnie może wystąpić na sylwestrowym szwedzkim stole 🙂

Składniki

  • pół szklanki orzechów nerkowca
  • pół szklanki pestek słonecznika
  • sok z jednej cytryny
  • 3-4 łyżki płatków drożdżowych
  • sól do smaku (u mnie 2 duże szczypty)
  • duża garść suszonej żurawiny
  • parę łyżek wody

Przygotowanie

Słonecznik i nerkowce namoczyć co najmniej przez godzinę. Odcedzić, przepłukać, wrzucić do blendera. Dodać sok z cytryny, płatki drożdżowe i sól. Dodać też na początek ok. 3 łyżki wody. Zmiksować w miarę możliwości na jednolitą masę (zależnie od mocy blendera może to chwilę potrwać). Można dodać więcej wody, do uzyskania pożądanej konsystencji, ewentualnie też dosolić. Wrzucić żurawinę i krótko zmiksować, żeby połączyła się z masą. Wstawić do lodówki na kilka godzin, żeby smaki się przegryzły.