Tag Archives: jajka

Omlet curry z jabłkami i cukinią

Zwykły wpis

Dawno mnie tu nie było… Jeden powód jest taki, że żyję w permanentnym niedoczasie i jak już coś ugotuje, to nie mam czasu tego fotografować, obrabiać zdjęć itd. A poza tym, odkąd zrobiło się ciepło, żyję głównie na sałatkach. Zdrowych, „konkretnych” i pożywnych, ale powstających na zasadzie wygarniania z lodówki tego, co najdłużej tam siedzi 😉

W sumie ten omlet też powstał w ten sposób, ale tak mi posmakował, że postanowiłam zrobić go jeszcze raz i pstryknąć zdjęcie, żeby się z Wami podzielić. Jest łagodny w smaku, słodko-wytrwany, sycący, ale nie zapycha na amen. Dobry, spróbujcie 🙂

Składniki (na 1 porcję)

  • 2 jajka
  • kawałek cukinii (ok. 6-7 cm)
  • pół średniego jabłka
  • łyżeczka łagodnego curry
  • szczypta soli
  • szczypta cynamonu
  • olej lub masło do smażenia (ja ostatnio odkryłam masło kalrowane i jestem wielką fanką :))
  • opcjonalnie wiórki kokosowe do posypania

Przygotowanie

Cukinię i jabłko kroimy w cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz i układamy plasterki cukinii. Jajka, curry i sól miksujemy i wlewamy masę jajeczną na cukinię. Na wierzchu układamy plasterki jabłka i posypujemy cynamonem. Przykrywamy patelnię, zmniejszamy ogień i smażymy do momentu aż jajka zetną się na wierzchu (co najmniej 5 minut). Na koniec można posypać wiórkami kokosowymi. Smacznego 🙂

PS. Obiecuję się trochę poprawić, jeśli chodzi o częstotliwośc postów 🙂

Aksamitny krem czekoladowy

Zwykły wpis

Dziś ekspresowy przepis na śniadanie lub deser. Nietypowy budyń czekoladowy na bazie jajek, za to bez dodatku mąki. Osobiście długo się zbierałam, żeby go zrobić. Pomysł przyszedł mi do głowy już jakiś czas temu, ale obawiałam się, że gotowane jajka w wersji na słodko mogą się okazać całkowitą porażką. Efekt jest jenak niezły, a nawet lepiej niż niezły 🙂 W ogóle nie czuć charakterystycznego zapachu jajek, zwłaśzcza jeśli odczekamy kilka minut przed jedzeniem.

Wydaje mi się, że to świetny przepis na tzw. recovery food – jedzenie spożywane niedługo po treningu, kiedy trzeba dostarczyć organizmowi białka i węglowodanów, aby uzupełnić zapasy glukozy i odbudować mięśnie. Powyższy wynalazek jest smaczny, szybki do zrobienia, płynny (prawie), co powoduje, że organizm łatwiej przyswaja składniki odżywcze i nie zawiera proszków proteinowych i innych dziwnych wynalazków będących wytworami przemysłu petrochemicznego 😉 Osobiście w całej mojej diecie staram się trzymać prostej zasady – jeśli coś zawiera składniki, których nazw nie potrafisz wymówić, to prawdopodobnie nie powinieneś tego jeść 😉

Składniki (na jedną porcję)

  • 1 – 2 jajka na twardo (u mnie właściwie półtora, bo gotowałam dwa, ale pół jednego wypłynęło ;))
  • pół banana (lub cały, jeśli chcecie trochę słodsze)
  • 2/3 szklanki mleka (krowiego, roślinnego, nie ma znaczenia, od biedy pewnie nawet woda da radę 🙂 ja użyłam kokosowego)
  • 1 – 2 łyżki kakao
  • 1 łyżka kawy  rozpuszczalnej (opcjonalnie)
  • szczypta cynamonu
  • ewentualnie syrop z agawy, miód lub cukier do smaku – ja nie używałam, ale lubię bardzo gorzką czekoladę
  • dodatki wedle upodobania i zawartości lodówki: świeże lub suszone owoce, orzechy lub masło orzechowe, wiórki kokosowe, kawałki czekolady…

Przygotowanie

Wszystko zmiksować 🙂 Dodać dodatki 😉 Najlepszy jest mocno schłodzony. Smacznego 🙂

Przepis dodaję do akcji Training and Recovery Food