Tag Archives: feta

Placki z cukinią, fetą i kurczakiem

Zwykły wpis

IMGP8718-1

Cześć 🙂 Nadal żyję, choć może niektórzy już w to zwątpili 😉 I nadal jem. Co więcej, poza małymi wpadkami udało mi się trzymać postanowienia, żeby jeść normalnie, czyli wszystko z umiarem i nie kombinować z mniej czy bardziej udziwnionymi dietami. Czasem mam „przebłyski”, że może by tak weganizm, Paleo albo dieta Montignaca, ale na szczęście szybko mijają 🙂

Aktualnie w moim życiu sporo się zmienia i chociaż jestem święcie przekonana, że w dłuższej perspektywie te zmiany wyjdą mi tylko i wyłącznie na dobre, to mam dni, kiedy jedyne na co mam ochotę po pracy, to siąść  z książką w garści (polecam „The Game of Thrones”, wciągnęłam się na amen :)) i kieliszkiem (albo kilkoma) wina, a ostatnia rzecz, o której myślę, to gotowanie. Cóż, wtedy zostają płatki z jogurtem, kanapka na lunch, a po powrocie rarytas w stylu jajek sadzonych z surówką 😉 I żyję dalej, bo okazało się, że w życiu jest sporo ważniejszych rzeczy niż obmyślanie posiłków na tydzień z góry i zamartwianie się przez pół dnia, gdzie ja dostanę olej sezamowy, bo przecież bez niego ten przepis nie wyjdzie i mój świat się zawali 😉

Staram się jednakowoż zazwyczaj ugotować sobie coś sensownego, czyli mniej więcej zdrowego, smacznego i ze składników, które nie kosztują fortuny. Ostatnio pracuję trochę nad oszczędnością, również w kuchni. Nie znaczy to, że przymieram głodem albo jem chleb z najtańszą mielonką, która koło mięsa nawet nie leżała, ale staram się kupować produkty, które do końca wykorzystam w różnych przepisach, zamiast np butelki jakiegoś egzotycznego sosu, którego użyję pół łyżeczki, a reszta będzie stać rok w lodówce, po czym ją wyrzucę, bo nie będę miała bladego pojęcia, co by z nim zrobić.

Dziś np z okazji długiego weekendu i pierwszego czwartku w tym tygodniu popełniłam placki z cukinii. Widziałam wiele przepisów na najróżniejsze ich wariacje, ale ten to mój autorski pomysł oparty na aktualnej zawartości lodówki i resztkach domagających się pilnego wykorzystania. Placki wyszły dobre i bardzo sycące – z podanej porcji wyszło mi 12 sztuk, przy czym trzema najadłam się po uszy, więc myślę, że spokojnie mogą się najeść 3-4 osoby.

placki z cukinii

Składniki

  • 1 spora cukinia
  • 1 i 1/3 szklanki mąki
  • 4 małe jajka
  • pół szklanki jogurtu naturalnego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2-3 łyżki sosu pesto
  • ok. 100 g sera feta
  • gotowana lub pieczona pierś z kurczaka – miałam dwa nieduże kotlety z piersi, świetnie nadadzą się tu resztki z wczorajszego obiadu
  • sól i pieprz do smaku
  • olej do smażenia

Przygotowanie

Jajka, mąkę, jogurt, pesto i proszek do pieczenia miksujemy na jednolitą masę, mniej więcej (raczej więcej ;)) o gęstości śmietany). Cuknię ścieramy na drobnej tarce i odciskamy nadmiar soku. Kurczaka kroimy w niedużą kostkę, fetę również kroimy lub kruszymy na niewielkie kawałki. Do ciasta dodajemy najpierw startą cukinię i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy kurczaka i ser i również mieszamy. Ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Do smażenia potrzebna jest koniecznie nieprzywierająca patelnia. Próbowałam smażyć pierwszą partię placków na patelni ceramicznej i za Chiny Ludowe nie dało się ich przewrócić. W ogóle moja patelnia ceramiczna to jakiś żart – w dnie ma wycięte jakieś wzorki, które rzekomo wspomagają równe podgrzewanie i zabezpieczają przed przywieraniem. Otóż dzięki tymże wzorkom do patelni przykleja się absolutnie wszystko, nie daje się jej w żaden sposób domyć, a poza tym nagrzewa się godzinę (chociaż to już chyba nie wina wzorków ;)).

No więc na nieprzywierającej patelni dobrze rozgrzewamy olej i wykładamy na niego masę, mniej więcej po dwie czubate łyżki na placek. Smażymy jakieś 4-5 minut, po czym przewracamy delikatnie na drugą stronę i smażymy jeszcze ok. 3 minuty. W razie potrzeby dolewamy w trakcie smażenia odrobinę oleju. Nadmiar tłuszczu można odsączyć, odkładając placki na papierowy ręcznik.

Świetnie smakują z sosem tzatziki lub ziołowym serkiem typu Almette oraz sałatką ze świeżych pomidorów. Następnego dnia można je bez problemu odgrzać na patelni lub w mikrofalówce.

Smacznego 🙂

Quiche warzywny na kalafiorowym spodzie z hamakiem w tle ;-)

Zwykły wpis

Jaka jest w zasadzie różnica pomiędzy quiche a tartą? Jeśli ktoś wie, to proszę mnie oświecić, bo nie mam pojęcia 😉 Ale dziś, dla odmiany od tarty upiekłam quiche, a co 😉 Pełen letnich warzyw, z nuktą śródziemnomorską (mile widziane byłyby jeszcze oliwki, ale nie chciało mi się iść do sklepu). Mimo że cały jest smaczny, naciekawszą częścią jest spód, a to dlatego, że nie zawiera mąki. Jest oparty na kalafiorze i mielonych orzechach. Oczywiście nie smakuje jak kruche ciasto, ale jest dobry 🙂 Polecam, jeśli chcecie wypróbować coś nowego.

A co ma do tego hamak? Otóż ten ładny pasiasty materiał będący tłem zdjęć, to hamak właśnie. Hamak dostałam w prezencie od twórców serwisu Blogi z Pierwszego Tłoczenia, do którego został przyjęty mój blog 🙂 Dziękuję za upominek. Nie powiem, lekko się zdziwiłam, odbierając od kuriera wielkie pudło z hamakiem w środku 😉 Nie bardzo mam jak go używać w konwencjonalny sposób, ale jak widać, sprawdził się w innej roli 🙂

Składniki

Spód

  • ok. pół główki sporego kalafiora
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki zmielonych orzechów
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • sól, oregano, czosnek w proszku i bazylia do smaku
  • olej do natłuszczenia formy

Wierzch

  • Opakowanie serka feta (ok. 250 g)
  • 6 jajek
  • oregano, bazylia i chili do smaku
  • ok 250 g grilowanego lub pieczonego kurczaka (mogą być resztki z wczorajszego obiadu)
  • ok 125 g świeżego szpinaku
  • spora szczypta soli
  • spora szczypta czosnku w proszku
  • pół łyżki masła do smażenia
  • jedna mała papryka dowolnego koloru
  • kilka pomidorków koktajlowych

Przygotowanie

Kalafiora dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie ok. 15 minut. Odcedzamy i studzimy. Miksujemy z pozostałymi składnikami spodu, do połączenia. Masa będzie dosyć luźna, ale nie szkodzi. Masą wykładamy dno i boki formy do tarty (nasmarowanej wcześniej olejem) i podpiekamy ok. 20 minut w 180 stopniach.

Jajka miksujemy z serem feta i przyprawami. Szpinak podsmażamy na maśle z solą i czosnkiem, aż liście zmiękną (4-5 minut). Kurczaka kroimy na nieduże kawałki, a paprykę w paseczki. Na podpieczony spód wykładamy liście szpinaku, kurczaka i paprykę. Zalewamy masą jajeczną, a na wierzchu układamy pomidorki koktajlowe.

Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok. 45 minut, z tego ostatnie 15 minut, używając opcji „góra i dół”. Można podać z sosem pomidorowo-ziołowym pizzopodobnym 🙂 Smacznego 🙂

Przepis dodaję do akcji Wypieki bez mąki