Tag Archives: awokado

Makaron z awokado

Zwykły wpis

Dziś przepis na ekspresowy obiad. Poważnie, myślę, że przygotowanie tego dania zajmie Wam mniej więcej tyle, co mnie napisanie posta 😉 Kiedyś nie lubiłam awokado. Uważałam, że jest tłuste, bez smaku, jakieś takie paćkowate i w ogóle fuj. Teraz bardzo je lubię „luzem”, ale też odkrywam, że dzięki temu, że jest „bez smaku”, jest bardzo uniwersalne i świetnie się sprawdza w wielu rolach 🙂 Dodaję je do szejków, robię guacamole (oczywiście), używam w kremowych zupach… Przyznaję, że próbowałam piec z jego udziałem ciasteczka i muffinki na podstawie kilku wyszperanych w sieci przepisów, ale akurat w pieczonych słodyczach niezbyt mi pasowało – cały czas wyczuwałam specyficzny posmak.

Na kilku blogach wegańskich widziałam przepisy na sos do makaronu na bazie awokado, z różnymi dodatkami. Pomysł genialny w swej prostocie 🙂 Jakoś długo nie mogłam się zebrać, żeby wypróbować, ale wreszcie się udało i efekt jest naprawdę fajny. W 10-15 minut obiad na stole. To coś dla mnie 🙂

Składniki (na jedną porcję)

sos

  • 1 małe dojrzałe awokado (musi być naprawdę dojrzałe i miękkie)
  • sok z mniej więcej 1/3 cytryny (do smaku)
  • 2-3 łyżki płatków drożdżowych
  • szczypta czosnku w proszku
  • parę łyżek wody
  • sól i pieprz do smaku
  • ewentualnie inne przyprawy – mieszanka do kuchni włoskiej, chilli, może curry też by się sprawdziło…

oprócz tego

  • 1 porcja dowolnego makaronu (u mnie pełnoziarniste spaghetti)
  • opcjonalnie dodatkowe warzywa – ja dodałam kilka różyczek brokuła i pomidorki koktailowe, myślę, że dobre będą też oliwki, suszone pomidory…)
  • świeże zioła do przybrania

Przygotowanie

Makaron gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Kiedy makaron się gotuje, miksujemy wszystkie składniki sosu. Wodę dodajemy na końcu, do uzyskania pożądanej konsystencji. Odcedzamy makaron i wrzucamy z powrotem do garnka, w którym się gotował. Dodajemy sos i dokładnie mieszamy z gorącym makaronem. Ewentualnie dodajemy warzywa i od razu podajemy.

Uwaga: Podobno sos z awokado nie do się odgrzać, więc należy wszystko zjeść i nie zostawiać resztek. Smacznego 🙂

Szpinakowe guacamole i sałatka z tuńczyka

Zwykły wpis

Dziś wyjątkowo mam dla Was przepis (a nawet dwa!) bez zdjęcia końcowego efektu.

Tytułem usprawiedliwienia – wracałam do domu po ciężkim treningu i byłam strasznie głodna. W lodówce poza światłem niewiele już zostało z poprzednich zakupów, ale po przemyśleniu doszłam do wniosku, że znajdzie się materiał na guacamole (czyli awokado ;)). Po szybkiej inspekcji znalazłam jeszcze pół opakowania szpinaku drugiej świeżości 😉 Jego smutny stan nie zachęcał do konsumpcji luzem w sałatce. Ale przypomniał mi się przepis, który ostatnio widziałam, na guacamole z jarmużem (wraz z ładnymi zdjęciami :)) i pomyślałam, że szpinak też powinien się nadać do takiej sztuczki. I rzeczywiście, guacamole wyszło bardzo smaczne, szpinaku w ogóle nie czuć, za to ma odjazdowy zielony kolor 🙂 Ale o ile udało mi się zrobić sensowne zdjęcie awokado przed obróbką, o tyle zdjęcia gotowego guacamole nie są zbyt apetyczne. Cóż, aby oddać piękno zielonej papki, trzeba się trochę postarać, a ja, szczerze mówiąc, miałam w tym momencie inne priorytety 😉

(Update: wobec zażaleń, że nie ma zdjęć, udało mi się dzisiaj wykonać przyzwoite fotki pozostałego guacamole. Zdjęć sałatki nadal nie ma i nie będzie, albowiem cała się zjadła ;))

Guacamole wykorzystałam do świetnej sałatki z tuńczyka. Robiłam ją już drugi raz i na pewno będą kolejne. Oparłam się na tym przepisie , ale ponieważ nie miałam domowego majonezu (ani chwilowo zapału do jego produkcji), zastąpiłam go guacamole. Efekt smakowy jest fantastyczny, natomiast estetyczny nie do końca – głównie rozgnieciona ryba zmieszana z zieloną papką 😉 Mimo to zachęcam Was do wypróbowania – i guacamole, i sałatki.

Guacamole – składniki

  • 1 bardzo duże lub dwa małe dojrzałe awokado
  • 2 duże garście szpinaku
  • 2 szczypty soli
  • sok z połowy cytryny
  • szczypta czosnku w proszku
  • czubata łyżeczka musztardy dijon (albo innej ostrej)

Przygotowanie

Wszystko zmkiskować na jednolitą masę. The end 🙂

Sałatka z tuńczyka – składniki (na jedną dużą lub dwie mniejsze porcje)

  • puszka tuńczyka
  • pół średniego jabłka
  • pół dużego lub cały mniejszy ogórek
  • kilka łodyżek szczypiorku
  • garść orzechów włoskich albo nerkowców
  • łyżka musztardy
  • dużo guacamole (duuuużo – ze 4 czubate łyżki :))

Przygotowanie

Tuńczyka odsączamy z zalewy i jeśli był w kawałkach, rozgniatamy widelcem. Jabłko i ogórka drobno kroimy, orzechy siekamy, szczypiorek też. Wszystkie składniki mieszamy i odstawiamy na jakieś 15 minut, żeby smaki się troszkę „przegryzły”.

Smacznego 🙂

Odchudzone guacamole

Zwykły wpis

Kiedy daaaawno temu pierwszy raz spróbowałam awokado, uznałam, że to jakieś paskudztwo bez smaku, w dodatku tłuste 😛 Potem prez długi czas omijałam je szerokim łukiem. Dopiero jako dorosła osoba, dostałam kiedyś w restauracji guacamole i uznałam, że nawet da się to zjeść 😉 Potem czasem jadłam awokado w restauracjach jako składnik sałatek czy właśnie w guacamole, ale nigdy sama nie wykorzystywałam go w kuchni. Dopiero kiedy zaczęłam eksperymentować z wegetarianizmem a potem z weganizmem, znalazłam w sieci mnóstwo przepisów z udziałem tego owocu (owocu? hmmm, jakoś ciężko mi uznać awokado za owoc, no ale cóż… ;)). Okazało się, że można z niego robić nie tylko guacamole i inne pasty do kanapek czy dipy, ale też wegańskie lody , krem do ciasta, a nawet sos do makaronu.

Właśnie mi przyszło do głowy, że awokado jest trochę jak tofu 😉 Kiedy człowiek pierwszy raz spróbuje w wersji „solo”, to raczej marne szanse, żeby posmakowało. Ale jedno i drugie jest bardzo uniwersalne i można zrobić z nich właściwie wszystko, od sałatki przez smarowidło do chleba i ciasta, kończąc na koktailach owocowych. I w każdej z tych wersji jest pyszne. A w miarę jak delikwent coraz bardziej „dziwaczeje” pod względem kulinarnym, nawet samo zaczyna smakować całkiem nieźle 😉

Dziś mam dla Was trochę „odchudzoną” wersję guacamole. Dodatek zielonego groszku powoduje, że pasta jest mniej tłusta, zawiera trochę białka, a poza tym, co niektórych może najbardziej zainteresować, bardzo długo utrzymuje piękny zielony kolor. Zabrałam to guacamole na imprezę sylwestrową, stało na stole od wieczora do szóstej rano i wyglądało cały czas tak samo, tzn. nieźle jak na zieloną papkę 😉 Przyznaję, że sama tego nie wymyśliłam, widziałam podobne przepisy na wielu blogach.

Składniki

  • 1 dojrzałe awokado (w sklepach zazwyczaj są niedojrzałe i twarde, należy kupić je parę dni wcześniej i musi poleżakować w temperaturze pokojowej. Dojrzałe jest na tyle miękkie, że można zrobić w nim dołeczek, naciskając palcem)
  • szklanka mrożonego zielonego groszku
  • sok z 1-1,5 limonki
  • 4 łyżeczki płatków drożdżowych (opcjonalnie, ale jeżeli macie to zdecydowanie polecam)
  • pół łyżeczki mielonego kminku
  • szczypta czosnku w proszku
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

Groszek rozmrozić. Wszystko zmiksować. Gotowe 🙂 Do gotowej pasty można wmieszać pokrojonego w drobną kostkę pomidora, posiekaną cebulkę lub posypać świeżą kolendrą (albo wszystko na raz ;))Podawać z chipsami albo pokrojonymi w słupki warzywami do maczania, albo jako dodatek do dań meksykańskich.

Jeszcze ciekawostka: wyczytałam niedawno, że awokado można zamrażać. Należy je obrać, wyjąć pestkę, a miąższ rozgnieść wideldem lub zmiksować, dodając łyżeczkę soku z cytryny, Następnie włożyć w torebkę w taki sposób, żeby dostało się do środka jak najmniej powietrza. Zaleca się odmrażać powoli, w lodówce przez całą noc, ale niżej podpisana testowała, że równie dobrze działa opcja „ekspresowe rozmrażanie” w mikrofali – nie było strat w walorach smakowych 😉

Wpis dodaję do dwóch akcji: Warzywa Strączkowe i Bądź Fit na Wiosnę (bo w końcu to wersja light ;))