Category Archives: Przetwory

Pijana konfitura jabłkowa

Zwykły wpis

Kolejny korzenny przepis 🙂 Moja pierwsza w życiu konfitura (powidła, dżem, niepotrzebne skreślić ;)) i od razu porządnie pijana. Nigdy jakoś nie zabierałam się za domowe przetwory, bo wydawało mi się, że to mnóstwo roboty. Okazuje się, że taka konfitura robi się właściwie sama. Wystarczy tylko wrzucić wszystko do garnka i mieszać od czasu do czasu, żeby się nie przypaliło. Dzisiejsza powstała na zasadzie czyszczenia kuchni 🙂 Miałam kilka jabłek, których termin przydatności do spożycia bardzo się już zbliżył. Coś trzeba było z nimi zrobić, nie bardzo miałam wizję co, więc postanowiłam zachwoać je na później, na świąteczną szarlotkę 🙂 Potem trochę poszalałam i wyszła konfitura mocno słodka, o wyraźnych korzennych aromatach i zdecydowanie tylko dla drorosłych 🙂

W sesji zdjęciowej udział wzięły: pusta butelka, której zawartość (nie cała! :D) znalazła się w konfiturze, mniej więcej 3 łyżki konfitury pozostałe po umieszczeniu części zasadniczej w słoiku i cytryna, bo jabłka się skończyły 😀 Z podanych proporcji wychodzi jeden półitrowy słoik i trochę 🙂 Można oczywiście zrobić więcej, ale trzeba się zaopatrzyć w dużo whisky 🙂

Składniki

  • 4 jabłka
  • 4 łyżki cukru
  • sok z 1.5 cytryny
  • łyżka cynamonu
  • ok. 10 goździków
  • 2/3 szklanki whisky lub brandy
  • łyżeczka mielonego imbiru
  • łyżeczka mielonej skórki pomarańczowej (opcjonalnie)

Przygotowanie

Na dno średniej wielkości garnka wlewamy około 1 cm wody. Jabłka myjemy i kroimy na kawałki (bez obierania, pod skórką jest najwięcej pektyny, która zagęści konfiturę). Wszystkie składniki wrzucamy do garnka i gotujemy na wolnym ogniu około półtorej godziny, mieszając od czasu do czasu, żeby nie przywarło do dna. Jeśli użyjecie świeżych i twardych jabłek, to może będzie trzeba gotować trochę dłużej. Moje jabłka były wybitnie dojrzałe 🙂 Generalnie wszystko powinno się rozgotować na papkę, może z pojedynczymi kawałkami jabłek, które też powinny być miękkie. Na koniec odławiamy goździki 😉 Całość można zmiksować, żeby konsystencja była bardziej kremowa. Jeżeli chcemy zachować konfiturę na później, można ją zawekować. Gorącą przekładamy do słoika (musi być pełny), zakręcamy i stawiamy do góry dnem. Przykrywamy kocem albo ręcznikiem, żeby bardzo powoli stygł. Po tej procedurze konfitura powinna przetrwać w temperaturze pokojowej, tak jak zamknięte powidła czy dżem.

Niniejszym z dumą dodaję do bloga kategorię Przetwory 🙂