Zupa warzywna wczoraj i dziś ;-)

Zwykły wpis

Niedawno zdałam sobie sprawę, że niebawem minie rok mojego blogowania. Zaczęłam przeglądać starsze posty i przypomniałam sobie świetny przepis na rozgrzewającą warzywną zupę. Jedna z moich ulubionych na sezon zbliżający się zimowy. Ale wróciłam do tej zupy również dlatego, że kiedy patrzę na jej pierwsze zdjęcie, zastanawiam się, czy się śmiać, czy płakać, albowiem pierwsza wersja wyglądała tak:

Hmmm… co ja sobie myślałam??? Nie wiem 😉 Jak widać, usiłowałam uskutecznić food styling w postaci warzywek leżących naokoło głównej atrakcji 😉 Do tego śliczne serwetki… No właśnie… hmmm…

Zupka przeszła więc lifting, dzięki czemu wygląda na jadalną, a ja mogę uczciwie stwierdzić, że moje umiejętności fotograficzne zbliżają się do przyzwoitego poziomu 😉 Chociaż delikatne wpadki nadal się zdarzają, np. w postaci odbicia mojej szacownej facjaty w łyżce na poniższym zdjęciu 😉 Jednakowoż nie jest to najgorsze, co mogło się zdarzyć (klikajcie na własne ryzyko).

A zupę nieustająco polecam 🙂 Naprawdę to jedna z moich ulubionych. Miłego wieczoru 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s