O czym marzy dziewczyna, gdy dorastać zaczyna? ;-)

Zwykły wpis

… a raczej gdy już dawno dorsoła? 😉

Niedawno się chwaliłam, że stuknęła mi trzecia dekada 😉 Szczerze mówiąc, obawiałam się tych urodzin. Od wielu osób słyszałam, że są przełomowe i to nie w przyjemnym sensie. Ponoć człowiek zaczyna czuć upływ czasu, zauważać zmarszczki, myśleć o przemijaniu… Znając moje zbyt emocjonalne podejście do życia w ogóle, obawiałam się depresji i początku kryzysu wieku średniego, który potrwa przez czas bliżej nieokreślony.

Ku mojemu miłemu zaskoczeniu nic takiego nie miało miejsca 🙂 Moje urodziny objawiły się w zasadzie tylko tym, że urywały się telefony z życzeniami od bliskich, a osoby, z którymi na codzień kompletnie nie mam kontaktu, przypomniały sobie o moim istneiniu, widząc powiadomienie na Facebooku 😉 Żeby nie było, nie wyzłośliwiam się, uważam, że to naturalne, że z niektórymi osobami z czasem kontakt się rozluźnia i było mi bardzo przyjemnie, że tym osobom chciało się napisać dwa sympatyczne zdania z okazji tego, że się postarzałam 🙂

Nie wpadłam więc w depresję, ale za to zaczęłam się zastanawiać, co chciałabym zrobić, a do tej pory odkładałam, bo mi się nie chciało, bałam się, nie mogłam się zebrać itp. itd. Spisałam sobie listę takich rzeczy „do załatwienia” na najbliższy rok, do trydziestych pierwszych urodzin (mniej więcej). Niektóre są bardzo prozaiczne, niektóre szczytne, część wymaga sporych nakładów finansowych, więc zobaczymy, jak się pod tym względem ułoży…  Inne wymagają naprawdę sporych poświęceń, więc okaże się, czy lenistwo nie weźmie góry. W każdym razie dzielę się dziś z Wami listą moich pomysłów, marzeń i planów. W miarę postępów w relazacji będę zdawać relacje 🙂 Dodam też stronę, gdzie będę mogła po kolei wykreślać zrealizowane punkty, bo nic tak nie motywuje jak świadomość czynionych postępów 😉

Chciałam, żeby było ich trzydzieści  – byłoby tak ładnie, trzydzieści punktów na trzydzieste urodziny. Ale wymyśliłam tylko 22. Dwa ostatnie zatrzymałam dla siebie, bo to plany największego kalibru, które wymagają sporo wysiłku, a na których jednocześnie bardzo mi zależy. Wyczytałam gdzieś ostatnio, że najlepiej nie przechwalać się zbytnio poważnymi celami, bo mówiąc o nich innym „rozmywamy” zapał i motywację do rzeczywistego działania. Ale obiecuję pochwalić się, kiedy mała lub duża niespodzianka dojdzie do skutku 🙂

Tak więc, mili czytacze i czytaczki, oto czym będę się zajmować przez najbliższy rok 🙂

  1. Wziąć udział w warsztatach kulinarnych
  2. Nauczyć się zakładać pełny lotos
  3. Wziąć udział w warsztatach jogi
  4. Upiec chleb na zakwasie
  5. Skoczyć ze spadochronem
  6. Zarejestrować się w banku dawców szpiku
  7. Oddać krew
  8. Wziać udział w zlocie bloggerów
  9. Zrobić test na HIV (nie, nie podejrzewam, że mogłam gdzieś „złapać”, ale uważam, że każdy powinien to zrobić, choćby po to, żeby być przykładem dla innych)
  10. Zmienić szablon bloga i przenieść go do osobnej domeny
  11. Podciągnąć się 10 razy na drążku
  12. Zorganizować piknik (z kocem, jedzeniem w koszu itp.)
  13. Wybrać się na masaż
  14. Dbać o porządek w domu (bez przesady ;))
  15. Unikać niepotrzebnych zakupów
  16. Upolować i spróbować lodów Gelati Giuseppe
  17. Zjeść obiad w 100% wegańskiej restauracji
  18. Odwiedzić co najmniej jedno europejskie miasto, w którym jeszcze nie byłam
  19. Uporządkować swój stosunek do jedzenia
  20. Wziąć udział w akcji dobroczynnej jako wolontariuszka
  21. ??? Mała niespodzianka ???
  22. ??? Duża niespodzianka ???
Reklamy

5 responses »

  1. Widzę, że plan z chlebem na zakwasie już zrealizowany (wygląda przepysznie!) 😀 Popieram gorąco rejestrację w banku dawców szpiku! Naprawdę zajmuje to dosłownie chwilkę jeśli skorzystamy z rejestracji internetowej na stronie DKMS.
    Życzę powodzenia, na bloga trafiłam dziś, będę odwiedzać!

    • Witaj 🙂 Chleb na zakwasie wszedł na stałe do mojego repertuaru, bo okazało się, że jest naprawdę prosty do zrobienia, a jeśli chodzi o smak, to sklepowy może się schować 🙂 Rejestracja w banku dawców jest następna w kolejce. Nie wiedziałam, że można to zrobić przez internet, bo przecież chyba trzeba oddać krew do badań? Ale zorientuję się. Dzięki za informację 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s