Chili z czekoladą i czerwonym winem

Zwykły wpis

Trochę mnie tu nie było. Byłam na wakacjach. Po paru latach przerwy wróciłam do ukochanego niegdyś Zakopanego. Zakopane nadal jest super 🙂 Trafiliśmy na świetną (jak na koniec września) pogodę. Z wyjątkiem jednego dnia, kiedy od rana do nocy lało. Ale i ten jeden dzień został nam wynagrodzony, bo, jak się okazało, kiedy na dole lało, w górach spadł śnieg! Tak jest, załapałam się na pierwszy śnieg w tym roku 🙂 A nastepnego dnia świeciło przepiękne słońce, było całkiem ciepło, a widoki zapierały dech w piersiach. I choć po powrocie z gór wylewałam wodę z butów, to i tak był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy piękno tego świata niemalże rzuciło mnie na kolana (gdyby nie ten śnieg ;)).

A potem skończyłam trzydzieści lat 🙂 Tak tak, w międzyczyasie postarzałam się o rok. Fajerwerków nie było 🙂 Była gorąca czekolada z licznymi wysokoprocentowymi dodatkami. I tyle 🙂 Tortu też jeszcze nie było, ale będzie i o ile okaże się jadalny, nie omieszkam się pochwalić. Z wiekiem nie przyszła mądrość i rozwaga, a nawet powiedziałabym, że odbiło mi jeszcze bardziej, ale o tym za jakiś czas 😉

A potem wróciłam do kuchni. Jakoś tak bez zapału, odzwyczaiłam się od gotowania na urlopie. Nawet jeśli oznaczało to żywienie się plackami ziemniacznaymi (na które przez jakiś czas nie chcę nawet patrzeć) na zmianę z knapakami z masłem orzechowym 😉 Ale odzyskałam zapał, kiedy znalazłam ten przepis na czekoladowe chili. Czekolada i wino na obiad? Poprzoszę! Od razu dwie porcje – drugą na deser 🙂

To chili jest naprawdę fantastyczne. Bardzo bogaty, nietypowy smak. Czekolada jest wyczuwalna, ale wbrew pozorom całość nie smakuje jak fasola z nutellą 😉 Naprawdę bardzo Wam polecam to danie. Jest takie bogate i sycące, w sam raz na jesienny wieczór, choć póki co (odpukać) jesień nas rozpieszcza. Gotując, oczywiście „pamiętałam” przepis, ale kiedy sprawdziłam po fakcie, okazało się, że jednak trochę się różni od oryginału 😉 Podaję więc moją wersję.
Składniki (na 4 porcje)

  • ok. 500 g gotowanych mieszanych fasolek (użyłam ok. 300 g miksu nasion strączkowych, które namoczyłam ok. 3 godzin i gotowałam ok. 30 minut, ale można użyć np. puszki czerwonej fasoli, trochę cieciorki i soczewicy, albo co kto lubi)
  • 1 duża cebula
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 2 średnie marchewki
  • 3 nieduże łodygi selera
  • dwie papryki (dałam żółtą i czerwoną)
  • 2 puszki (po 400 g) siekanych pomidorów
  • 2/3 tabliczki gorzkiej czekolady (użyłam 90%)
  • pół szklanki czerwonego wytrawnego wina
  • dwie garści połamanych orzechów włoskich
  • łyżeczka nasion kminku
  • ok. pół łyżeczki cynamonu
  • łyżeczka oregano
  • chili w proszku (do smaku, ja dałam dużą szczyptę)
  • sól do smaku
  • ok. łyżka oliwy do smażenia

 

Przygotowanie

W sporym garnku rozgrzewamy olej. Cebulę siekamy dosyć drobno, czosnek przeciskamy przez praskę. Smażymy na średnim ogniu kilka minut, aż cebula zmięknie. Często mieszamy, aby się nie przypaliło. Dodajemy przyprawy (z wyjątkiem soli) i smażymy jeszcze jakieś 3 minuty. W razie potrzeby dolewamy kilka łyżek wody. Następnie wrzucamy drobno pokrojone warzywa oraz pomidory. Zmnieszamy ogień i dusimy ok. 25-30 minut. Solimy do smaku.

Dodajemy fasolkę, wino i czekoladę połamaną na kawałki. Mieszamy, żeby czekolada się rozpuściła i dusimy na wolnym ogniu jeszcze ok. 5 minut. Dodajemy orzechy i mieszamy. Podajemy ze świeżą kolendrą i ewentualnie jogurtem lub kwaśną śmietaną. I oczywiście popijamy winem, a na deser zjadamy resztę czekolady, żeby się nie zmarnowała 😉 Smacznego

Reklamy

2 responses »

  1. haha 😀 cóż za zwariowany pomysł ! Zrobiłam to i muszę przyznać, że wyszło pyszne ! 😀 a zamiast orzechów włoskich wrzuciłam resztki migdałów z mleka migdałowego 😉 pewnie włoskie byłyby lepsze, ale chodziło mi o recycling 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s