Odbiła mi palma… kokosowa – czyli kolejna edycja domowej produkcji maseł wszelakich ;-)

Zwykły wpis

Po domowym maśle migdałowym, które niestety jakieś złośliwe krasnoludki ukradły już z lodówki i dziś rano zastałam pusty słoik ;), przyszła kolej na wypróbowanie masła kokosowego. Przyznaję, że w Polsce nigdy go nie widziałam w sprzedaży, natomiast czytałam o nim na blogach anglojęzycznych i miałam ochotę spróbować. Oczywiście w trakcie robienia bez próbowania się nie obeszło 😉 I mogę powiedzieć, że jest smaczne – lekko słodkie bez potrzeby dosładzania, delikatne, generalnie dostarcza pozytywnych wrażeń 🙂 Ja chyba pozostanę jednak wierna masłom orzechowym, bo choć kokosa lubię, to do orzechów się nie umywa. Ale jeśli lubicie np. Rafaello czy inne Bounty, to koniecznie spróbujcie – będziecie mieli słoik Rafaello w lodówce 🙂

Ja mam w planach zrobić jeszcze mniej więcej drugie tyle masła, ale bynajmniej nie do bezpośredniej konsumpcji, bo taka ilość kokosa mogłaby mnie zabić 😉 Znalazłam chyba najbardziej perwersyjny przepis na ciasto, jaki do tej pory widziałam i oczywiście koniecznie będę musiała go wypróbować 😉 A że jednym ze składników jest właśnie masło kokosowe, to mój spracowany ostatnio blender będzie musiał wykrzesać z siebie jeszcze trochę siły 😉 Oczywiście, jeżeli efekt okaże się jadalny, nie omieszkam się pochwalić na blogu 🙂

Składniki (na mniej więcej 1.5 szklanki masła)

  • 380 g wiórków kokosowych
  • łyżka oleju o neutralnym smaku (u mnie olej z orzechów włoskich)
  • 2 nieduże szczypty soli (polecam, fajnie wydobywa delikatną słodycz kokosa)
  • pół łyżeczki estraktu z wanilii lub kilka kropel zapachu waniliowego (opcjonalnie)

Przygotowanie

Wszystko zmiksować, pilnując, żeby blender nie eksplodował 😉  Od czasu do czasu robić przerwy, aby lekko przestudzić sprzęt i zeskrobać zawartość ze ścianek naczynie. Przechowywać w lodówce w zamkniętym słoiku. Przed użyciem trzeba wyjąć i ogrzać do temperatury pokojowej, bo w lodówce robi się bardzo twarde.

PS. Prawda, że ładne miseczki upolowałam? 😉

Advertisements

4 responses »

    • Jak masło orzechowe w wersji na słodko – do tostów, naleśników, jako dodatek do ciast, jogurtów z owocami itp. Pewnie do wegańskiich lodów byłoby dobre 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s