Domowe masło migdałowe

Zwykły wpis

Uwielbiam orzechy! Chyba się powtarzam? 😉 A nawet bardziej niż orzechy lubię masła orzechowe i masła z pestek (ostatnio spróbowałam słonecznikowego – pycha!). W mojej lodówce obowiązkowo muszą być co najmniej dwa różne masła orzechowe, przy czym jakoś najmniej pasuje mi to najłatwiej u nas dostępne, czyli masło z orzeszków ziemnych. Smakowo to nawet może być, ale w supermarkecie ciężko znaleźć takie, które nie zawiera utwardzanych tłuszczy roślinnych, dekstrozy, emulgatorów, regulatorów kwasowości itp. itd. W związku z tym do tej pory kupowałam w eko-sklepach różnej maści masła orzechowe, które były przepyszne, zdrowe, bez dziwnych dodatków, ale miały jedna wadę  – astronomiczną cenę.

Kiedyś próbowałam zrobić w domu masło słonecznikowe, ale chyba źle się do tego zabrałam, a może za szybko się poddałam? Pamiętam też, że starając się ograniczyć ilość dodanego oleju, dolałam wtedy do masła wody i to był zły pomysł. Konsystencja była taka sobie, nie chciało sie smarować, a koniec końców spleśniało.

Po tamtej nieudanej próbie na długi czas dałam sobie spokój, ale ostatnio prześladowały mnie posty na temat domowej produkcji masła migdałowego, które jakoby można zrobić nawet jeśli się posiada najlepszego blendera na świecie. Stwierdziłam, że raz się żyje i postanowiłam spróbować jeszcze raz, pomimo że wydawało mi się, że ryzyko puszczenia blendera z dymem jest całkiem spore…

Jak się okazuje, ryzyko czasem popłaca – zrobiłam wielki słoik (ponad pół litra) pysznego masła z prażonych migdałów. Z samych naturalnych składników, z grubsza 5 razy tańsze niż to, które można dostać w sklepach ze zdrową żywnością.

Przy robieniu masła orzechowego (właściwie niezależnie od rodzaju orzechów) kluczem do sukcesu jest kilka rzeczy

  • Orzechy lub pestki należy wcześniej uprażyć. Dzięki temu staną się bardziej kruche i łatwiej będzie je zmiksować. Można robić masła z surowych orzechów, ale do tego trzeba mieć już naprawdę pancerny sprzęt, którego ja nie posiadam
  • Używamy wysokiej jakości oleju o neutralnym smaku – najlepszy jest podobno olej kokosowy, ale jest bardzo drogi. Nie używamy oliwy z oliwek, bo ma silny charakterystyczny zapach. Ja użyłam oleju z orzechów włoskich.
  • Cierpliwość. Miksujemy orzechy tak długo, aż sie zmiksują 😉 Nie dochodzimy do wniosku, że nic z tego nie będzie. Będzie, ale trwa to długo, nawet kilkanaście minut. Początkowo z orzechów robi sie proszek, potem zaczynają się sklejać i powstaje gęsta masa, a potem stopniowo przekształca się toto w masło orzechowe. Można, a nawet należy robić przerwy, żeby blender się nie przegrzał. Orzechy w trakcie miksowania bardzo sie nagrzewają. Tak bardzo, że kiedy otwieramy miskę blendera, żeby np. zeskrobać zawartość ze ścianek, może z niej lecieć para. Bez obaw, jeśli nie czuć przy tym swądu palących się kabli, to nie jest to zapowiedź rychłej smierci blendera ;). Tak ma być, chociaż przyznaję, że gdybym tego nie wiedziała wcześniej, czym prędzej zakończyłabym działalność na tym etapie 🙂

A zatem…

Składniki (na ok. 2,5 szklanki masła)

  • ok. 600g migdałów
  • 4-5 łyżek oleju
  • 4 łyżki płynnego słodu (miód, syrop z agawy, klonowy…) – można pominąć
  • 3 szczypty soli (również można pominąć, ale polecam)

Przygotowanie

Migdały układamy na suchej blasze do pieczenia i prażymy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok. 30 minut. Wyjmujemy i zostawiamy do przestygnięcia. Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze i miksujemy… miksujemy… miksujemy… naprawdę kiedyś będzie z tego masło… miksujemy… i gotowe 🙂 Przekładamy do słoika i przechowujemy w lodówce. Smacznego 🙂

Advertisements

23 responses »

    • Naprawdę polecam, wyszło świetne. Obawiam się tylko, że może się źle odbić na moim obwodzie w biodrach, ale co tam, raz się zyje 😉

  1. Mój blender wyprodukował mi parę ładnych słojów masła orzechowego, po czym padł. Znaczy nie tak całkiem, końcówka do mielenia twardych produktów wysiadła, jakieś tryby chyba poszły i pozostaje mi już robić nim tylko szejki i pasty do chleba. Chyba sobie kupię kiedyś mocny rozdrabniacz tylko na masło orzechowe. Robiłam kiedyś migdałowe, ale z nieprażonych orzechów. Przez to jego smak ginął nawet w połączeniu z chlebem 🙂

  2. Pingback: Odbiła mi palma… kokosowa – czyli kolejna edycja domowej produkcji maseł wszelakich ;-) « Kulinarne ekscesy

    • Mogą być ze skórką, ja tak robiłam. Jak Ci się chce, to możesz też po upieczeniu je obrać – skórka wtedy dosyć łatwo odchodzi.

  3. Pingback: A dziś lubię | LilaBlog

  4. Po uprażeniu migdałów polecam włożyć do woreczka,zawinąć w ściereczkę ,rozbić tłuczkiem , potem do blendera.
    Blender będzie cieszył się dłuższą żywotnością:)

  5. jak długo to może stać w lodówce? Obawiam się, że nie zjem całego słoja na raz 😉 A jak zrobię kilka słoi, to mogę je zapasteryzować? Coś by z tego wyszło? Planuję zrobić masło z wytłoczyn z mleka migdałowego 😀 Ciekawe czy to w ogóle wyjdzie… 😛 no ale coś trzeba zrobić z tą pulpą?

    • Stać w lodówce to może sto lat. Orzechy raczej sipsują, na pewno przez kilka miesięcy, a to w sumie orzechy i olej plus ew. sól lub cukier. Ale jeżeli chcesz robić z tych farfocli po mleku migdałowym, to musiałabyś najpierw je wysuszyć w piekarniku, bo dodatek wody może spowodować, że całość spleśnieje. Pasteryzować to chyba nie ma sensu.

  6. Przepis super, tylko w moim piekarniku 30 minut to jednak za długo. Migdały trochę za bardzo się ‚upiekły’. Powstał smrodek i stanowczo zbyt ciemny kolor orzechów. Co mnie i tak nie powstrzyma przed zjedzeniem 🙂

    • W zasadzie może być dowolny olej, który nie ma silnego zapachu, czyli np. oliwa z oliwek extra virgin raczej odpada albo np. olej z pestek dyni, ale inne mogą być.

    • MOżna, tylko mąka migdałowa jest cholernie droga i chyba dośc ciężka do dostania w normalnych sklepach (tylko internet tudziez Organic itp gdzie jest w ogóle kosmicznie droga).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s