Curry z cukinii z kurczakiem i nerkowcami

Zwykły wpis

Dziś proponuję Wam moje ulubione curry. Wersja z kurczakiem, ale muszę nadmienić, że pierwszy raz próbowałam go w wersji wegańskiej i właśnie wtedy dołączyło do grona nielicznych potraw, które pojawiają się u mnie regularnie. Należy po prostu ominąć kurczaka, a resztę zrobić zgodnie z przepisem. Można ewentualnie zamast kurczaka użyć tofu. Ostrzegam, że curry jest bardzo pikantne, więc osoby lubiące łagodniejsze smaki mogą dodać mniej przypraw, w szczególności chili i imbiru.

Składniki

  • ok. 40 dag piersi kurczaka
  • 2 średnie cebule
  • 1 cukinia
  • puszka (400 ml) mleka kokosowego
  • szklanka zielonego groszku (użyłam mrożonego)
  • garść nerkowców (lub orzechów ziemnych)
  • 1-2 łyżki tłuszczu do smażenia (u mnie masło klarowane)

marynata do mięsa

  • 1-2 łżki oliwy
  • 2 łyżeczki curry w proszku (w tym przepisie zazwyczaj używam Kamisa)
  • 2 szczypty soli
  • łyżka soku z cytryny

przyprawy

  • opakowanie curry (z tego 2 łyżeczki do marynary)
  • ok. 2/3 łyżeczki ziaren kolendry
  • pół łyżeczki imbiru w proszku,
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatałowej
  • szczypta cynamonu
  • 1/3 łyżeczki mielonego kminku
  • szczypta słodkiej papryki
  • chili do smaku (można pominąć)
  • sól do smaku

Przygotowanie

Kurczaka kroimy w kostkę. Składniki marynaty mieszamy, zalewamy nią kawałki kurczaka i odstawiamy do lodówki. U mnie marynował się 24 godziny, ale myślę że godzina-dwie w zupełności wystarczą.

Rozgrzewamy niedużą patelnię (bez tłuszczu) i wrzucamy na nią zamarynowane kawałki kurczaka. Smażymy, dosyć często mieszając, aż mięso się zrumieni (jakieś 10 minut).

W międzyczasie siekamy cebulę (nie musi być bardzo drobno). Na drugiej dużej patelni rozgrzewamy tłuszcz i wkładamy cebulę oraz przyprawy, oprócz soli. I teraz ważna rzecz – cebulę z przyprawami smażymy na średnim ogniu, często mieszając, co najmniej 10 minut. Kiedy zacznie wysychać, dolewamy po kilka łyżek wody. Dzięki tak długiemu smażeniu ze wszystkich przypraw wydobędzie się aromat i efekt końcowy będzie o niebo lepszy. Dopiero ostatnio wyczytałam gdzieś, że tak należy robić, szczególnie w przypadku korzennych przypraw używanych w kuchni orientalnej. Rzeczywiście, jest kolosalna różnica w smaku, więc warto poświęcić parę minut więcej.

Kiedy cebula poddusiła się praktycznie na papkę, dodajemy pokrojoną w półplasterki cukinię oraz kurczaka. Smażymy, mieszając co jakiś czas, aż cukinia trochę zmięknie. Następnie wlewamy mleko kokosowe i mieszamy. Dusimy całość przez jakieś 20 minut, aż mniej więcej połowa płynu odparuje. Wsypujemy groszek i dusimy jeszcze ok. 5 minut. Doprawiamy solą do smaku. Dodajemy nerkowce lub orzeszki ziemne. Mieszamy i gotowe 🙂 Można przed podaniem posypać świeżą kolendrą, ale akurat nie miałam, a szkoda, bo poza smakowym poprawiłby się też efekt estetyczny 😉

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s