Kalafiorowe „risotto” z kurczakiem

Zwykły wpis

Risotto w cudzysłowiu, bo wbrew nazwie nie zawiera głównego składnika, czyli ryżu. W tej roli występuje „ryż kalafiorowy”, czyli kalafior zmielony w blenderze na konsystenję przypominającą ryż czy kaszę. Taki pomysł często pojawia się na blogach witariańskich. Jakoś do tej pory nie mogłam się zebrać, żeby go wypróbować, a szkoda, bo efekt smakowy jest naprawdę ciekawy, chociaż u mnie „ryż” jest gotowany.

Całość jest naprawdę fajna – bardzo sycące kremowe danie. Nie do końca smakuje jak risotto (z tego co pamiętam, bo prawdziwe risotto jadłam chyba ze dwa razy, w tym ostatnio kilka lat temu), ale naprawdę jest warte wypróbowania. Wegetarianie i weganie mogą po prostu ominąć kurczaka i ser (albo zamiast sera dodać płatków drożdżowych) – wtedy „risotto” będzie wegańskie 🙂 Pomysł na przepis zaczerpnęłam stąd.

Składniki (na 4-5 porcji)

  • 1 średni kalafior
  • 1 spora cebula
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 0,4 kg pieczarek
  • 2 puszki (po 400 ml) mleczka kokosowego
  • ok. 250 g filetu z piersi kurczaka
  • ok 100 g wyrazistego w smaku sera (u mnie cheddar, mógłby też być parmezan)
  • Przyprawy do smaku (nie żałujemy ;)) sól, pieprz, gałka muszkatałowa, tymianek
  • ok. łyżki masła lub oleju do smażenia

Przygotowanie

Kalafiora dzielimy na różyczki i mielimy w blenderze do uzyskania granulek przypominjących ryż. Cebulę drobno siekamy (można również zmielić w blenderze), czosnek przeciskamy przez praskę. Pieczarki obieramy i kroimy w plasterki, ser trzemy na drobnej tarce.

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i czosnek i smażymy na średnim ogniu. Kiedy cebula zmięknie, dodajemy kurczaka i smażymy jakieś 5 minut, mieszając od czasu do czasu. Następnie dodajemy pokrojone pieczarki i smażymy kolejnych kilka minut. Dodajemy mleko kokosowe i przyprawy, a potem zmielonego kalafiora. Całość dusimy, aż kalafior trochę zmięknie. U mnie zajęło to jakieś 10 minut. Na koniec dodajemy ser i mieszamy, aż się stopi i połączy z pozostałymi składnikami.

Gotowe. Przed podaniem można przybrać świeżą pietruszką lub szczypiorkiem. Smacznego 🙂

Reklamy

3 responses »

  1. Ja nie jestem przekonana do nazywania takich potraw risotto… dla mnie jednak musi byc tam ryz arbirio:) Niemniej jednak jestem pewna ze musialo byc pyszne, wyglada smakowicie i do tego kieliszek wina… Mmmm!!!!

    • Według mnie też to nie jest risotto 😉 Ale jest smaczne. A wino jest oszukane – to sok jabłkowy z wodą 🙂 Nie chciałam otwierać nowej butelki, żeby pół kieliszka wykorzystać do zdjęćia, ale ćśśśś 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s