Ogłoszenie parafialne

Zwykły wpis

Blog zmienił nazwę i adres. Zmiana ta ma oczywiście swój powód – postanowiłam na razie „poluzować” swoje dietetyczne rygory. Nie dołączę do grona mięsożerców, ale zdecydowałam się, przynajmniej na jakiś czas, powrócić do nabiału i jajek.

Mój organizm nie działał najlepiej na stuprocentowo wegańskiej diecie. Może robiłam coś nie tak, nie wiem. Fakty są takie, że mimo że dokładałam wszelkich starań, żeby moje posiłki były zdrowe i dobrze zbilansowane, systematycznie przybierałam na wadze, będąc jednocześnie non stop głodna. Nie muszę chyba dodawać, że żaden z wymienionych objawów mi się nie podobał 😉 Zauważyłam, że dodanie do diety białka zwierzęcego (w postaci ekologicznych jajek i nabiału) dobrze wpływa na moje samopoczucie.

Mogłabym sie przemęczyć i „poświęcić dla sprawy”, ale nie chcę. Zależy mi na dobru zwierząt, dlatego pozostanę wegetarianką, a moje odzwierzęce pokarmy będą pochodziły w miarę możliwości z „dobrych” źródeł – jajka „zerówki” ekologiczny nabiał itp. Jednak na mojej liście priorytetów moje zdrowie znajduje się nieco wyżej niż dobro zwierząt, dlatego posłucham mojego organizmu, który daje mi do zrozumienia, że totalny weganizm średnio mu pasuje.

Mogłabym oczywiście jeść sobie co tylko zechcę, a na blogu zamieszczać tylko wegańskie przepisy, ale tego też nie chcę, z dwóch powodów. Po pierwsze uważam, że to by było nieuczciwe, bo wtedy wiele osób na pewno by pomyślało, że świetnie sobie radzę na diecie roślinnej, co nie jest prawdą. Drugi powód jest taki, że jeśli ugotuję coś pysznego, ale nie wegańskiego, to chcę również umieszczać takie przepisy na blogu, bo wielu z Was na pewno prędzej z nich skorzysta niż z przepisów z wykorzystaniem czarnej soli czy spiruliny (które również są świetnie, ale wymagają nieco więcej biegania po sklepach i nakładów finansowych).

Wszystkie przepisy zostaną oznaczone, jeżeli chodzi o stopień „koszerności” 😉 więc nadal łatwo będzie znaleźć przepisy stricte wegańskie, jeżeli tylko takie Was interesują.

Pozdrawiam wszystkich, niezależnie od dietetycznych preferencji 🙂 Miłego dnia 🙂

PS. Wszystkie dotychczas zamieszczone przpeisy oczywiście zostają, natomiast niestety przestaną działać linki z Facebooka. Jeśli znajdę (dłuższą) chwilę, to dodam linki ponownie, ale nie obiecuję, że zrobię to dziś lub jutro – mam też niewirtualne zycie 😉

Reklamy

One response »

  1. Hmm, wiesz, ja na diecie stricte wegańskiej przytyłam (jakieś 3 kilo), ale szczerze mówiąc? Mam to gdzieś. Aha, i podpisuję się pod kwestią głodu, tylko że ze mnie i tak zawsze żarłok był. Niestety jednak obiecałam coś sobie i obietnica jest silniejsza.
    A ty się trzymaj i kiedy zmienisz zdanie, zapraszamy z powrotem! 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s