Drożdżowe muffinki amarantusowe z cytrusową nutą

Zwykły wpis

Jakiś czas temu kupiłam mąkę z amarantusa. Amarantus jest jedną z najstarszych roślin uprawnych świata – znany już Indianom 3000 lat temu. Aztekowie karmili nim wojowników, gdyż dodawał im energii i poprawiał kondycję fizyczną. Okazuje się, że Aztekowie wiedzieli, co robią 😉 Amarantus zawiera dużo łatwo przyswajalnego białka, więcej żelaza niż wołowina (!!!), mnóstwo błonnika, wysokoenergetyczną skrobię… Dodatkowo jest to zboże bezglutenowe, więc może być spożywany przez osoby chore na celiakię. Jednym słowem samo dobro 🙂

Jednakowoż, pierwsze podejście do wypieków z jego udziałem nie było zbyt udane. Mąka z amarantusa jest, jak na mąkę, dość gruboziarnista. Powiedziałabym, że ma konsystencję zbliżoną do kaszy manny albo kukurydzianej. Dlatego ciasto wyłącznie z tej mąki nie urosło i choć było całkiem smaczne (przynajmniej dla mnie – miłośniczki zakalców ;)), to nie dzieliłam się nim z szerszą publicznością 🙂

Tym razem, aby uniknąć wpadki, połączyłam mąke amarantusową z pełnoziarnistą mąką pszenną i upiekłam arcyzdrowe śniadaniowe muffinki. Efekt jest fajny, choć nadal nie są to babeczki leciutkie jak obłoczek, raczej jak „konkretna” drożdżówka 🙂 Jeśli nie macie i nie chce Wam się szukać mąki z amarantusa, można użyć tylko mąki pszennej albo innej, wedle uznania 🙂

Składniki (na 12 niezbyt dużych muffinek)

  • 1.5 szklanki mąki pszennej razowej
  • 3/4 szklanki mąki z amarantusa (można zastąpić pszenną)
  • 1/2 szklanki brązowego cukru
  • sok z połowy dużej cytryny
  • ok. 2 łyżki skórki pomarańczowej w proszku (oczywiście można też użyć świeżo startej)
  • 1 banan
  • opakowanie drożdży isntant
  • duża szczypta soli
  • szklanka ciepłej wody
  • garść suszonej żurawiny lub rodzynek
  • garść orzechów włoskich

Przygotowanie

Suche składniki (mąkę, drożdże, cukier, skórkę pomarańczową i sól) mieszamy w dużej misce. Banana rozgniatamy widelcem. Następnie dodajemy banana, wodę i sok z cytryny do suchych składników i miksujemy na niskich obrotach na jednolitą masę. Dodajemy żurawinę lub rodzynki i pokruszone orzechy i mieszamy łyżką. Przykrywamy naczynie i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę. Ciasto powinno prawie podwoić swoją objętość. Następnie przekładamy do foremek na muffinki i pieczemy ok 25 minut w 180 stopniach. Smacznego 🙂

Advertisements

3 responses »

    • Dziękuję bardzo 🙂 Dlatego właśnie lubię robić zdjęcia w świetle dziennym, ale niestety jeszcze przez parę miesięcy mam na to szanse tylko w weekendy 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s