Pasta jajeczna może się schować ;-)

Zwykły wpis

Dzisiejszy wpis dedykuję wszystkim, którzy tęsknią za smakiem i zapachem jajek na diecie wegańskiej. Mam dla Was przepis, a właściwie kilka pomysłów na pastę do kanapek, która jest tak podobna w smaku do pasty jajecznej, że jestem gotowa się założyć, że jeśli ktoś nie widział, z czego jest zrobiona, nie zauważy różnicy. Przygotowanie pasty jest arcybanalne, ale wymaga jednego sekretnego składnika – czarnek soli (kala namak).

Według Wikipedii kala namak, zwana solą czarną lub himalajską, składa się głównie z chlorku sodu (potocznie zwanego solą ;)) ale wśród innych składników mineralnych zawiera też związki siarki i stąd jej charakterystyczny „jajeczny” zapach. Jest szeroko wykorzystywana w wielu daniach i mieszankach przypraw kuchni indyjskiej. Już od dawna usiłowałam ja namierzyć w sklepach ze zdrową żywnością. Kiedyś nawet ją widziałam, ale w formie kamieni wielkości mniej więcej sporego awokado. Nie bardzo miałam pomysł, co też miałabym z tym kamieniem uczynić, żeby coś nim posolić 😉 Kiedy ostatnio wreszcie znalazłam czarną sól w proszku, tak się napaliłam, że kupiłam od razu kilorgramową torbę (mniejszych nie było), słono – nomen omen – przepłacając. Zdaje mi się, że mam zapas czarnej soli do końca życia 🙂

Z trudem powstrzymywałam, się, żeby jeszcze po drodze nie wsadzić palucha do torebki i nie sprawdzić, czy rzeczywiście pachnie jajkiem 😀 Udało mi się jednak dotrzeć do domu. Czym prędzej przygotowałam pastę bezjajeczną na bazie zielonego groszku z udziałem czarnej soli (która nota bene wcale nie jest czarna, tylko jasnoróżowa :)). Werdykt? WEGAŃSKIE JAJKA!!! HURRA!!! Ostatnia rzecz, której mi brakowało, wróciła do mojego menu w nowej ulepszonej formie 🙂

Składniki (na 2 duże kanapki utopione w paście albo kilka posmarowanych w bardziej cywilizowany sposób ;))

  • 2/3 szklanki groszku świeżego, mrożonego lub z puszki
  • łyżeczka wegańskiego majonezu
  • łyżeczka humusu
  • 2 szczypty czarnej soli
  • ew. normalna sól i pieprz do smaku

Przygotowanie

Jeśli używacie surowego groszku, trzeba go ugotować, jeśli z puszki – odcedzić. Wszystko zmiksować. Gotowe 🙂 Jeśli nie macie majonezu albo humusu, nie szkodzi. Dodajcie odrobinę oliwy i troszkę więcej soli. Myśle, że równie dobrze jak groszek sprawdzi się cieciorka (użyłam groszku, bo bardzo lubiłam pastę jajeczno-groszkową w wersji niewegańskiej). Można eksperymentować z przyprawami – dodać troszkę curry, odrobinę musztardy, puścić wodzę fantazji 😉 Słyszałam, że popularna jest też wersja na bazie tofu. To jeszcze przede mną 🙂

PS. Dla towarzystwa do czarnej-różowej soli kupiłam czarną rzodkiew, która jest biała 😀 Przypomniał mi się dowcip o czarnych jagodach, które są czerwone, bo są jeszcze zielone, a jak dojrzeją, to będą granatowe 🙂

Reklamy

4 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s