Wegański omlet, czyli bezjajomlet ;-)

Zwykły wpis

Jajka i omlety to jedna z rzeczy, za którymi tęsknię na diecie wegańskiej. Dlatego, kiedy znalazłam na blogu Fat Free Vegan Kitchen przepis na wegański omlet, musiałam go wypróbować. Omlet jest smaczny, choć nie należy się nastawiać, że będzie w smaku nie do odróżnienia od pierwowzoru. Ma zdecydowanie inną konsystencję – jest delikatniejszy i mniej zwarty. Mimo to naprawdę polecam. Świetne danie na szybką i zdrową kolację albo weekendowe śniadanie. Na pewno będę też pracować nad słodką wersją 🙂

Składniki (na 1 spory omlet)

  • kostka tofu naturalnego (180g) W oryginalnym przepisie było tofu jedwabiste (silken tofu) ale w Warszawie nigdzie nie mogę go dostać, a jak już jest, to cena zwala z nóg.
  • 1/4-1/3 szklanki mleka roślinnego
  • łyżka skrobii kukurydzianej lub ziemniaczanej
  • łyżka płatków drożdżowych
  • łyżka tahini
  • szczypta soli
  • szczypta kurkumy
  • szczypta papryki w proszku (opcjonalnie)
  • olej do smażenia
  • nadzienie wedle uznania – ja użyłam grillowanych warzyw. Nadzienie musi być ciepłe albo co najmniej w temperaturze pokojowej

Przygotowanie

Potrzebna jest naprawde porządna patelnia z nieprzywierającą powłoką. Patelnię należy natłuścić (wlałam ok łyżkę oleju i rozprowadziłam papierowym ręcznikiem) i bardzo dorze rozgrzać. Wszystkie składniki omletu miksujemy na jednolitą masę. Będzie zdecydowanie gęsta. Masę wykładamy na gorącą patelnię i rozprowadzamy łyżką, aby uformować mniej więcej okrągły placek. Zmniejszamy ogień i od razu wykładamy na omlet nadzienie. Przykrywamy i smażymy około 4 minuty. Teraz następuje newralgiczny moment, bo omlet trzeba złożyć na pół i najlepiej go przy tym nie rozwalić. Jak widać na załączonym obrazku, jest to możliwe 😉

Aby to zrobić, trzeba podważyć omlet ze wszystkich stron łopatką, wyczuć, z której strony będzie najłatwiej i delikatnym acz zdecydowanym ruchem złożyć 🙂 Ponownie przykrywamy całość i smażymy jeszcze 2-3 minuty. Delikatnie zsumawy z patelni na talerz i wcinamy 🙂

Wiem, że jakość zdjęć nie jest wybitna, ale było już ciemno. Lepsze zdjęcia moich kolacji przewiduję na wiosnę 😉

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s